[dla KJ] Czego brakuje w debacie o nowej ustawie zasadniczej?

Konstytucja to system operacyjny państwa. Podobnie jak oprogramowanie, wymaga regularnych aktualizacji, a z czasem nawet „postawienia systemu na nowo”. Tak jak na Windowsie 98 nie uruchomimy potrzebnych nam aplikacji, tak i nasza konstytucja z 1997 roku nie daje nam solidnych podstaw, by mierzyć się z dzisiejszymi wyzwaniami.

Konstytucja to system operacyjny państwa. Podobnie jak oprogramowanie, wymaga regularnych aktualizacji, a z czasem nawet „postawienia systemu na nowo”. Tak jak na Windowsie 98 nie uruchomimy potrzebnych nam aplikacji, tak i nasza konstytucja z 1997 roku nie daje nam solidnych podstaw, by mierzyć się z dzisiejszymi wyzwaniami.

Ustawy zasadnicze nie ograniczają się jednak do regulowania kompetencji organów państwa. Wyznaczają także jego porządek społeczny i gospodarczy oraz wskazują wartości, na których ów porządek ma się opierać. I właśnie te obszary – mniej spektakularne, za to fundamentalne dla codziennego życia obywateli – są dziś w debacie konstytucyjnej niemal nieobecne. Tę lukę próbuje wypełnić współredagowane przeze mnie opracowanie zatytułowane „Republika marzeń”. Jakie są nasze najważniejsze postulaty?

LINK DO PEŁNEGO TEKSTU NA PORTALU KLUBU JAGIELLOŃSKIEGO

Podaj tę wiedzę dalej: