WN 098 Katastrofy demograficznej nie ma. Prawdziwy problem jest gdzie indziej
W polskiej debacie o demografii zaszła szkodliwa zmiana: poważne wyzwanie polityki publicznej zamieniliśmy w opowieść o klęsce żywiołowej. A to dwie zupełnie różne kategorie zjawisk — i pociągają za sobą zupełnie różne reakcje. Listopadowa symulacja GUS (2025) pokazała, że przy utrzymaniu dzietności z 2024 roku (1,1) w 2060 roku będzie nas 28,4 mln. Nie kwestionuję tych liczb — są solidne. Kwestionuję słowo, którym je opisujemy. „Tsunami", „zapaść", „załamanie" opisują zdarzenia nagłe i nieprzewidywalne, wobec których ...














