W Centrum Polityk Publicznych próbujemy opisywać różne zjawiska, które pojawiły się (lub nasiliły) w czasie pandemii. Doszliśmy do wniosku, że najbardziej adekwatną nazwą dla większości z nich, przynajmniej w polskim kontekście, będą „ludowe improwizacje”.

Czym one są? To bardzo specyficzny rodzaj zaradności, który bazuje na obchodzeniu prawa. Co więcej, takie postępowanie w powszechnym odbiorze nie jest źle widziane. Wręcz przeciwnie, wiele osób próbuje dołączyć do lokalnej siatki nieformalnego wspierania się i „załatwiania” potrzebnych dóbr i usług.

Nasze refleksje są bardzo gorzkie – „Może się okazać, że nasze trudności z budową państwa stojącego na straży równości i sprawiedliwości nie są wyłącznie przejściowe. Jeśli bowiem jako społeczeństwo uwierzymy, że państwo nie jest w stanie rozwiązać naszych problemów, możemy zapomnieć, aby kiedykolwiek zostało ono zbudowane z innego materiału niż karton.”.

Zapraszam do lektury. Pełny raport „Ludowe improwizacje” do pobrania na stronie Centrum Polityk Publicznych.